Dobry mecz panów i porażka pań
Dodane przez vectra74 dnia Marzec 02 2010 18:26:33
Wyjazdowe zwycięstwo mężczyzn i porażka kobiet plonem "Polonii" Leszno w 10 kolejce.
Treść rozszerzona
Po nie najlepszym meczu w poprzedniej kolejce u siebie, męski zespół „Polonii” Leszno pojechał na wydawało się trudny mecz do „Wrzosu” Sieraków. Tymczasem spotkanie na kręgielni „Wrzosu” okazało się dla gości z Leszna niemal spacerkiem. „Polonia” wręcz zdeklasowała gospodarzy wygrywając na wyjeździe bardzo gładko 8:0 przy różnicy 268 kręgli (3540:3272). Imponujący był także bilans wygranych torów: 21:3 dla „Polonii” Leszno a wynik 3540 kręgli to nowy rekord klubowy „polonistów”.

W całym meczu wyrównany był tylko jeden pojedynek, ten który otwierał mecz. Rywalem Bartka Włodarczyka był Maciej Krzyżostaniak. „Wlodi” zaczął bardzo dobrze. Po 2 torach miał na koncie 315 kręgli i prowadzenie 2:0. Tor trzeci to kapitalna gra „Krzyżaka” (170) i słaba Włodarczyka ale ostatnie rozdanie znów należy do zawodnika z Leszna i pojedynek wygrywa 3:1 Bartek Włodarczyk choć nieco lepszy wynik końcowy ma Krzyżostaniak. W tym elemencie jest 592:587 dla zawodnika „Wrzosu”. Na tym w zasadzie skończyły się emocje. Coraz lepiej grający Adrian Szulc ogrywa bez problemów Marcina Grzesiaka. Na dodatek „Adis” po raz drugi w Sierakowie uzyskuje „sześćsetkę”. Wynik pojedynku to 4:0 i 600:529 dla Szulca i „Polonia” obejmuje prowadzenie 2:0 z 66 kręglami przewagi.
Drugi blok meczu potwierdza dominację zespołu gości. Maciej Chudy, choć ostatnio nie jest w najwyższej formie, bez problemu pokonuje słabego w ostatnich meczach Mateusza Borowskiego. Wynik 4:0 oraz 567:512 dla Chudego. Mikołaj Konopka także nie ma problemu z pokonaniem dwójki przeciwników. Ani Grzegorz Olejniczak ani Piotr Mania nie stanowią w tym meczu zagrożenia dla „Kreta”, który mimo słabszego jednego toru wygrywa 3:1 i podobnie jak koledzy uzyskuje wysoką przewagę w kręglach 583:540. „Po grze czterech zawodników „Polonia” Leszno już ma w kieszeni zwycięstwo w Sierakowie prowadząc 4:0 przy wysokiej przewadze 164 kręgli.
Ostatni blok meczu, czyli koniec wieńczy dzieło. Kolejnych 20 kręgli do ogólnej przewagi gości dokłada Artur Piosik wygrywając taką właśnie różnicą z Bartoszem Krugiem. Ten pojedynek jest wyrównany przez 90 rzutów ale końcowa „30” to odjazd Artura dający mu sukces 3:1 (575:555). Ostatni pojedynek to niemal wyłącznie samotna walka Marka Majera o jak najwyższy wynik. Rywal Majera – Jakub Krzyżostaniak starał się walczyć ale udawało mu się to mniej więcej do 50 rzutu. Później różnica rosła w szybkim tempie by na końcu osiągnąć 84 kręgle na korzyść Majera. Marek Majer pokonał swojego rywala 4:0 przy najwyższym wyniku meczu, czyli 628 kręgli (Krzyżostaniak 544).
No cóż. „Polonia” Leszno potwierdziła swoje wysokie umiejętności i możliwości. Szkoda, że „dołek” przyszedł w poprzedniej kolejce w najważniejszym meczu sezonu z „Alfą Vector”.



Nie wiedzie się w ostatnich meczach kręglarkom „Polonii” Leszno. W Tucholi odnotowały trzecią porażkę na wyjeździe ulegając „Tucholance – Łuczniczka” 2:6 przy niewielkiej różnicy w łącznym dorobku wynoszącej 15 kręgli (3157:3142 dla ekipy z Tucholi).
W pierwszym bloku meczu do rywalizacji przystąpiły Marta Czamajło z Katarzyną Jańczak, Alina Pstrąg-Wiligała z Joanną Neczyńską i Anna Heyser z Kingą Konopą. Przynajmniej w dwóch z tych pojedynków faworytkami były „polonistki”. Rzeczywistość była nieco inna. Kasia Jańczak po niemal dwóch miesiącach przerwy przystąpiła do gry z dużym animuszem i już po 2 torach osiągnęła wysoką przewagę nad Martą Czamajło. Wejście do gry Katarzyny Wegner nic w tym pojedynku nie zmieniło. „Polonistka” Kasia Jańczak bez trudu wypunktowała rywalki 4:0 przy okazji poprawiając swoją „życiówkę” do wyniku 567. Jej rywalki zbiły tylko 492 kręgle. Wielkie emocje, choć przy nie najwyższym poziomie towarzyszyły grze Aśki Neczyńskiej z Aliną Pstrąg-Wiligała. Tu niemal do końca obie miały szanse na zwycięstwo i tak naprawdę o końcowym wyniku decydował dopiero 118 rzut zawodniczki „Polonii” - rzut w którym Asia nie zakończyła ustawienia. A to oznaczało, że przy grze na 2:2 minimalne zwycięstwo 514:510 przypadło Alinie Pstrąg-Wiligała. Niemiłą niespodzianką dla gości zakończył się trzeci pojedynek w pierwszym bloku meczu, w którym Anna Heyser wypunktowała 3:1 Kingę Konopę (550:517). Na dodatek jeszcze Kindze uciekły w sumie 3 rzuty, gdy na dwóch torach nie zmieściła się w czasie gry. Wynik pierwszego bloku to co prawda 2:1 dla „Tucholanki” ale przy przewadze 38 kręgli na korzyść „Polonii”.
W drugim bloku także 2:1 wygrały gospodynie, odrabiając przy tym z nawiązką stratę w kręglach. Tylko Asia Lajtke punktowała dla „Polonii” pokonując kręglami 531:508 Ewę Anczykowską przy pojedynkach 2:2. Lajtke prowadziła 2:0 a na przegranych torach nie straciła przewagi w wyniku. Monika Marażewska zaczęła od wygranego toru z Justyną Runką ale na kolejnych torach nie potrafiła sprostać rywalce. Równo grająca Runka pokonała Marażewską 3:1 (540:495). Ostatni pojedynek, to także 3:1 dla zawodniczki miejscowej. Dorota Januszewska pokonała Annę Chwastyniak 3:1 (553:522). Po dwóch torach przy remisie 1:1 kręglami prowadziła Chwastyniak ale jak to często w Tucholi bywa jeden kapitalny tor Januszewskiej ustawił wynik do końca.
Do finałowej „czwórki”, przed którą jeszcze 4 turnieje, awansowały „Dębinki”, „Polonia” „Alfa Vector” i „Tucholanka” a z najlepszym bilansem, po podliczeniu wyników meczy pomiędzy awansującymi zespołami, rozpoczną turnieje finałowe „Dębinki” Gdańsk.

źródło: http://polonia.leszno.pl/